No i lato się skończyło.
Mam w związku z Majką i pogodą niemiłe przeczucia. Ona może pracować jako pogodynka i teraz właśnie mówi, że idzie zima. Ma jakiś barometr w sobie i na nadchodzące długotrwałe ochłodzenie reaguje bezbłędnie. Ostatnią dłuuuuugą zimę zapowiedziała już w styczniu jedząc bez opamiętania wszystko co jej wpadło do pyska. No i teraz też nie grzeszy brakiem apetytu. Kłaków również od jakiegoś czasu nie gubi, za to robi się puszysta jak misio.
Źle to wszystko prognozuje.
Czy wszystkie zwierzaki tak mają?
poniedziałek, 27 września 2010
sobota, 18 września 2010
poniedziałek, 13 września 2010
Problem z ogonem

Majka rzeczywiście ma potworny "ogonowy" problem.
Kręci się jak wariatka, próbując go złapać, i jak można się domyślić, strasznie się przy tym stresuje.
Najczęściej jej się to udaje i trzyma go w pysku bardzo mocno. Aż dziw, że jest jeszcze w całości.
Obiło mi się jednak o uszy, że jest to przypadłość wielu owczarków. Mam przynajmniej taką nadzieję.
Może są jeszcze inne psie wariaty na świecie, nie tylko Majka.
piątek, 10 września 2010
czwartek, 9 września 2010
Witam wszystkich wielbicieli psów
Majka to nasz owczarek niemiecki. Jesteśmy razem już siedem lat i myślę, że miałaby dużo ciekawego do powiedzenia o nas i wszystkim co się naokoło dzieje. Niestety nawet w Wigilię nie chce się jej przemówić ludzkim głosem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

